RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2016

fascilities

30 lip

Są takie małe rzeczy, które bardzo ułatwiają życie – fascilities czyli udogodnienia. Po co o tym wspominam? Hmm.. zawsze to może stanowić dla kogoś z Was inspirację, nie? A możecie to też potraktować jako ciekawostkę po prostu. Ale ad rem:

1. Łopatki do krojenia sera – dotarły już na szczęście do Polski, ale 15 lat temu jeszcze ich nie było i właśnie z Norwegii przywieźliśmy je na pamiątkę. Kiedy rok temu 1 z nich dokonała żywota swego (choć jej szczątki, oczywiście na pamiątkę, spoczywają jeszcze.. na Kujawskiej) pomyślałam, że muszę tu wrócić nową, gdyż kupiona u nas w markecie to przecież  nie to samo. Z małym opóźnieniem, ale jestem ;) Eh.. i tym sposobem zdradziłam Wam prawdziwy powód mojej misji skandynawskiej… Macie, cieszcie się ;)

2. Opakowania spożywcze  np. dżemy w butelkach takich jak ketchup – widziałam gdzieś u nas ale to wciąż niepopularne, a takie praktyczne. Albo sól w kartonowym pudełku z dziubkiem z boku wysuwanym – się to nie sypie przynajmniej jak z tych nieszczęsnych torebek u nas.

3. ‚Pudełka’ śniadaniowe materiałowe z wkładką chłodzącą (jak w lodówkach turystycznych) – wkładam do nich jogurty ale świetnie by się sprawdziły też na wycieczki np. dla batonów i czekolady, które się zawsze rozpływają…

4. Nie wiem co to za materiał ale pokrywa podłogi – składa się jak kwadratowe panele, ale wygląda bardziej jak linoleum tylko takie.. dużo fajniejsze – baaardzo wygodne do utrzymania w czystości!

5. Nauszniki ale w formie samych nakładek na uszy, takie.. pokrowce :D

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Ciekawostki

 
 

  • RSS