RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2015

Bergen REAKTYWACJA

03 lip

Po (niecałych nawet) dwóch miesiącach jestem znów w Bergen, nie mogłabym w końcu nie być. W międzyczasie tym dwumiesięcznym zdążyłam wyskoczyć z Kubą na tripa po kawalątku Hiszpanii, Gibraltaru i Portugalii (na temat którego jednak nie będę się tu i teraz rozpisywać) i ładnie zaliczyć semestr na uczelni. Mam wrażenie, że od kiedy ‚wróciłam’ do Polski końcem września, czas płynął jakby dwa razy szybciej. Zdążyłam być w Bergen trzy razy w międzyczasie, i chyba mimo mieszkania przeważnie w Krakowie, to właśnie w Bergen częściej spotykałam się z ludźmi niż w Polsce. Wydaje mi się, ze włąśnie pod tym względem najbardziej zawaliłam w tym roku. Ale czeka mnie jeszcze trochę przemyśleń i podsumowań w najbliższym czasie, obawiam się, że czasu na myślenie będę mieć aż nadto.
A więc przyleciałam we wtorek wieczorem, ledwo po sesji, Minionkach w Cieszynie i szybkim, chaotycznym pakowaniu – wszystko działo się tak szybko, że aż odechciało mi się w ogóle lecieć. Serio. Odebrałam swoje graty od Tando, a Robert pomógł mi dotrzeć na miejsce przeznaczenia. Niestety ‚nasz dom’ na Floridzie już nie działa i będę teraz mieszkać na zboczu Urliken – mieszkania/pokoje dla personelu szpitala są tu takie. Muszę się jeszcze przyzwyczaić do tej nowej rzeczywistości. No i to kawałek od centrum jest, a więc komplikacje w docieraniu do pracy się mogą pojawić, chociaż tak naprawdę nie wiem jeszcze zupełnie co mnie czeka. Środa i czwartek upłynęły mi głównie na pożegnaniach z dziewczynami – Barbara wraca na Słowację (bierze ślub, a potem przeprowadza się na Hawaje…), a Marta jedzie na wakacje do Polski. Niewiele osób zostało teraz w Bergen, kilkoro wróci w sierpniu, reszta wybyła na stałe. Zostaną więc mi na razie głownie internety do kontaktu z Wami. O ile praca będzie, może nie oszaleję. Póki co jeszcze nie było, mam nadzieję, że jednak po weekendzie coś gdzieś, a raczej cokolwiek gdziekolwiek. Uff no. Muszę się jakoś ogarnąć. Life goes on… so wish me luck!

Dobra, jest już po 23, więc czas najwyższy na obiad ;)

Trzymajcie się mocno i miejcie fantastyczne lato! ;)

 
 

  • RSS