RSS
 

Archiwum - Listopad, 2013

18

19 lis

Zdarza się taki dzień w życiu człowieka, że po raz kolejny, po raz 7-my na przykład, obchodzi 18-stkę i zadaje sobie głębokie pytanie ‚czy to już czas dorosnąć?!’…
Biorąc pod uwagę, że z tej okazji czeka na mnie w Polsce bluza z Kubusiem i Prosiaczkiem – chyba będę zmuszona to przełożyć na później… ;)

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Exciting news

 

CHAOS

07 lis

O jejku, jejku, jakże to, że ja mam znów tyle otwartych zakładek i już nawet nie pamiętam, co na nich jest nawet, chociaż obiecałam już sobie milion razy z tym skończyć..? I czemu od jakiegoś czasu mam 4 zaczęte i zostawione książki – czemu się one nie chcą czytać same? Jakim prawem ceny biletów skaczą jak szalone i przeaczam te niskie i z głupoty i niezdecydowania przepadają mi okazje i co mi strzeliło do głowy żeby jechać z 30 godzin autobusem na święta, a po wracać.. w sumie jeszcze nie mam pewności jak..? Jak mogłyśmy nie zwrócić uwagi, że ten autobus w niedzielę nie jedzie i wysłać Marysię na lotnisko taksówką za bolesne 400koron? Dlaczego nie umiem się wciąż uporać ze zdjęciami ślubnymi i innymi i skąd nagle tyle promocji, że aż trzeba szybko zamawiać i ogarniać różne fotoprodukty, a upatrzone obiektywy za pół ceny przepadają zanim je zdążę kupić…? Czy ta wczorajsza ładna pogoda to tylko był błąd systemu? No dobrze – to ogarnęłam i wykorzystałam ją (oraz fakt, że odpadł norweski) na wyjście na Górę Mą wreszcie, po tygodniach bolesnej rozłąki, ale może to mi się w ogóle śniło? Dlaczego w ogóle śniła mi się ostatnio moja straszna pani z fizyki i gnębiła mnie we śnie nawet, pytaniami, na które nie umiałam odpowiedzieć..? Jak mam się zmobilizować do nauki norweskiego, jak w ogóle myśleć o szukaniu innej pracy? Dlaczego tak moich ‚pracodawców’ gnębią w pracy, każą siedzieć po godzinach i zostawać na delegacjach o tydzień dłużej? Jak ogarnąć wszystkie pomysły i projekty gwałtownie i obficie pączkujące na linii Norwegia-Gruzja, i jak ogarnąć tą już 3h różnicę stref czasowych między nami? Czy muszą te dni być już takie zimne i krótkie i czy nie mogłabym się przelecieć za pół-darmo w jakieś ciepłe kraje, chociaż na weekend, bo tyle tanich lotów nagle i bombardują mnie nimi wszytskie subskrybowane serwisy… Skąd to moje nieznośne, przewlekłe uczucie przemęczenia i bóle głowy? Jak tu się lepiej wysypiać? Jak Was nie zaniedbać? Czemu mi się wydaje, że tego wszystkiego jest dużo, jak to przecież nie tak – ani nie ważne aż tak, ani nie niemożliwe do ogarnięcia, hm? Czemu chcę zrobić wszytko na raz i w rezultacie niczego nie dokańczam? Gdzie się podziały moje zdolności organizacyjne? Co odpuścić, a na czym się skupić..?

…jak tu nie oszaleć?!

Chciałabym się ogarnąć, ale tymczasem znalazłam sobie zajęcie na cały nadchodzący weekend, nie będzie mnie i sprawy wszystkie zostawiam i naiwnie wierzę, że ułożą się same… Taa.
Czas chyba najwyższy zrobić sobie ‚tydzień bez fejsa’ i podjąć inne środki zaradcze, bo tak być nie może.

A, i dlaczego, do cholery, nie mogę mieć dzieci ani z Aidanem, ani z Edem? Wiecie, on on zrobił soundtrack do następnego Hobbita… Jaram się oczywiście tym połączeniem, od wczoraj słucham cały czas…
Wiem, że jestem dziecinna, ale moge se.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Życie codzienne

 
 

  • RSS